„Fotopodróże po Jurze” – Tomasz Trulka

jura i Tomasz Trulka

Jura krakowsko-częstochowska. Kraina dolin, wapiennych skał, jaskiń i zamków. Nie do końca zbadana. Pełna legend, zakamarków, nieznanych szlaków i fantastycznych punktów widokowych. Po tej jurze (zwłaszcza jej południowej części tj. Rów Krzeszowicki i Grzbiet Tenczyński) podróżuję Ja,  Tomasz Trulka – jurajski podróżnik i obecnie najbardziej ekstremalny fotograf na jej południowej części.

Fotografowanie to przygoda

Biegam, skaczę, wspinam się i odkrywam nowe zakątki jury od wielu, wielu lat, ale pierwsze doświadczenia z lustrzanką cyfrową miałem dopiero w 2015 roku, czyli całkiem niedawno. Wtedy była to zabawa i nie myślałem kompletnie o czymś więcej niż o amatorskim podejściu do tematu fotografii. Kiełkował jednak pomysł tego, by starać się szerzej pokazać te wszystkie niezbadane i niebezpieczne zakątki jury szerszemu gronu. W marcu 2016 roku miałem już swojego pierwszego Nikona D5200 i cały czas wierny jestem tej marce.

Tomasz Trulka
1 – pole maków w Brzeziu pod Krakowem.

Pasja przejmuje kontrolę

Od tego 2016 roku wszystko nabierało rozpędu. Cały czas jednak pracowałem na etacie. Po nockach łapałem świty, po dniówkach zachody słońca. Wszystko to wiązało się z rozwojem mojego fanpage’a na Facebooku. Jednocześnie daje o sobie znać mój image – 90% mojego ubioru pochodzi z demobilu ArmyWorld . Wielbię sprzęt wojskowy – tani, wytrzymały i można się w nim „pobabrać”.  Jeśli ktoś widzi gdzieś goniącego z aparatem, ubranego w kamuflaż wojskowy i szelki taktyczne z zasobnikami wypełnionymi obiektywami, to na 100% jestem to ja.
Wdrapywałem się na iglice skalne, mury zamkowe, penetrowałem opuszczone miejsca i pokazywałem wieloletnim bywalcom dolin miejsca, o których nigdy wcześniej nie mieli pojęcia. (patrz zdjęcie nr 10 – Wronia Baszta, niezwykle niebezpieczne miejsce; 8 – Grań bramy bolechowickiej o świcie jest bardzo śliska; 5 – „Dziadek i Babka” to miejsce widokowe, na które niektórzy wychodzą na czworaka).

Pasja się rozwija

Jednocześnie zwróciła na mnie uwagę lokalna prasa, a także urząd gminy, który w moich fotografiach dostrzegł dobry materiał do promocji regionu. Miałem swój wernisaż dobroczynny gdzie na wystawie zaprezentowałem walory krajobrazowe Gminy Zabierzów. Moje fotografie oprawione w ramy trafiały do aktorów, reżyserów i osób zasłużonych dla gminy. Moje fotografie z uroczystości  i te krajobrazowe na stałe zagościły w prasie. Dzięki tym kontaktom fotografowałem imprezy sportowe, zamknięte akredytowane spotkania, konferencje prasowe i inne imprezy. Cały czas jednak pozostałem wierny  kadrom jury. .

Pasja, która mnie pochłonęła

Można powiedzieć, że fotografia nabrała takiego rozpędu w moim życiu, że stała się wręcz obsesją. Z początku myśl z dorabianiu na fotografii, ciągle będąc na etacie, zmieniała się w myśl: może by tak poświęcić się tylko robieniu zdjęć?

Tomasz Trulka fotografia
6 – Widok ze skały „Żabi Koń” w dolinie Kobylańskiej

I tak oto nastał pamiętny 24 kwietnia 2017 roku. Kiedy to spadłem z prawie pionowej, 4 metrowej ściany skalnej. Potłukłem się i jednocześnie bardzo mocno skręciłem nogę. Wtedy to, w tym jednym momencie podjąłem decyzję: tylko fotografia. (zdjęcie 6 – Skała „Żabi Koń” z charakterystycznym krzyżem na szczycie, 7 –po lewej widać właśnie skałę „Żabi Koń” w dolinie kobylańskiej, 9 – port lotniczy Balice na tle Tatr, zdjęcie z niedokończonego dachu na budowie).

 

Coraz więcej sprzętu, coraz bardziej przemyślana obróbka, coraz bardziej oryginalne kadry.
Postanowiłem niejako zostać ambasadorem południowej jury i  cały czas dążę, by jeśli ktoś pomyślał „fotograf na jurze”, to zobaczył mnie”

Czerwiec 2017

Pole maków w Brzeziu pod Krakowem. Jedyne takie miejsce w Małopolsce. Dzięki niemu poznałem tak znane osobistości jak Jan Ulicki z Krakowa (teraz mamy razem wystawę w centrum Krakowa), Jeremiasz Gądek i Paweł Pardała. Podzieliłem się wiedzą o tym miejscu, więc każdy ustrzelił zachód słońca nad polem maków. Poszedłem o krok dalej i uwieczniłem szelf burzowy nad czerwonym morzem tych kwiatów. Do dziś jest to jedno z moich najbardziej rozpoznawalnych zdjęć.

Mój sprzęt

Cały czas korzystam ze dobrodziejstw Nikona. Obecnie jest to D7200 i cały czas zostanę wierny tej marce. Tak samo wcale nie mam zamiaru przechodzić na FX. Twardo trzymam się niepełnej klatki i kolejnym wyborem będzie D500. Świetny sprzęt z nieprzeciętnym AF – Jako, że już nie jestem na etacie, to idealnie wpasowuje się w moje potrzeby.
Do krajobrazów używam Sigmy 10-20 f/3,5 ale zdarza się, że korzystam też ze znanych i lubianych stałek 35mm 1.8 i 50mm 1.8. Tak. Do krajobrazu. Ich niesamowita plastyka od razu uwidacznia się na wydrukach. Z Teleobiektywów na stan obecny, wybieram tamron SP AF 70-300 F/4-5,6. Nie przeszkadza mi  dźwiganie. Nie korzystam z plecaków dedykowanych pod foto, ale też ich nie odradzam. Wszystko noszę w plecakach marki Wisport bardziej nastawionych pod survival i ekstremalne podróże.

Tomasz Trulka
2- Burza nad Krakowem i gminą Zabierzów, widok z punktu widokowego na Zelkowie

Dzielenie się pasją to moja dewiza

Robię co mogę, aby Małopolska nie była kojarzona tylko z Tatrami, pubami na rynku w Krakowie, Pieninami i wylegiwaniem się w termach na Bukowinie. By pokazać, że ten kawałek terenu to świetne miejsce do spędzenia czasu z całą rodziną na spacerze, a dla bardziej wymagających, na wspinaczce.
Jura , to moja nisza fotograficzna. Uwielbiam to co robię i podporządkowałem temu resztę życia. Spotkałem tutaj wielu fotografów, lecz nikogo, który z takim oddaniem starałby się w tak oryginalny sposób ukazać ten piękny rejon.  A oryginalność jest na jurze bardzo niebezpieczna. O czym się przekonałem na własnej skórze, a o czym moja narzeczona też co chwila mi przypomina.

Tomasz Trulka
4 – Zima w pełni w dolinie Bolechowickiej

Dysk to tylko magazyn

Co do pokazywania zdjęć, uwielbiam wydruki i ich namacalną magię. Obrobione zdjęcia na dysku to tylko magazyn tymczasowy. Zdjęcie na FB/blogach itp., to tylko zachęta i preludium. Zdjęcia muszą być drukowane, w różnych formacie, na różnym papierze i powierzchni, ale zawsze to najlepszy sposób, aby pokazać je bliskim czy szerszej widowni.

Autor tekstu i zdjęć: Tomasz Trulka, czyli  jurajski fotograf. Pasjonat, dla którego podróże po Jurze to przygoda życia. Więcej jego zdjęć zobaczysz na: http://tomasztrulkafotografia.pl/

Niniejszy artykuł został też opublikowany w naszym drukowanym magazynie. Busem przez Świat

Udostępnij artykuł na:

One Reply to “„Fotopodróże po Jurze” – Tomasz Trulka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *