Julia Szymańczyk: Studniówka okiem fotografa. Czy rzeczywiście jest to trudne?

fotograf na studniówkę

Większości z nas fotografia studniówkowa kojarzy się obecnie z czymś na miarę wesela. Oczywiście na nieco mniejszą skalę (choć nie zawsze) i bez Państwa Młodych. Wielu fotografom niestety kojarzy się z wszechobecnym kiczem, taniością i niską jakością  W Internecie możemy znaleźć wiele ofert reportażu fotograficznego ze studniówki, które często są wybierane ze względu na niższą cenę, a nie bogate portfolio. Prawda jest taka, że są większa szanse na to, że w życiu będziemy mieli więcej niż jedno wesele niż na to, że znów będziemy mieli studniówkę. Skoro coś jest raz w życiu to chyba warto mieć z tego najlepszą możliwą pamiątkę, prawda? Na szczęście w Polsce rynek ofert fotograficznych dedykowanych właśnie balom coraz bardziej się rozwija…

DLACZEGO FOTOGRAFIA STUDNIÓWKOWA?

Wszystko zaczęło się od moich rówieśników z innych szkół, którzy co roku narzekali na zdjęcia i fotografa. Prawie każda maturzystka czy maturzysta posiada teraz Instagrama czy profil na Facebooku, gdzie chcą pochwalić się swoją studniówką. Jest to przecież piękny, niezwykły bal. Dziewczyny wystrojone jak milion dolarów, bo sukienki wybierane co najmniej rok wcześniej i poprzedzone wielogodzinnymi konsultacjami z koleżankami. Chłopaki? Niczym James Bond i Cristiano Ronaldo w jednym. Tylko dlaczego zdjęcia są tak mało atrakcyjne, skoro wszystko jest na tak wysokim poziomie? Mało fotografów na rynku? Przecież jest ich tak wielu. A może niechęć fotografa do angażowania się w zlecenie powszechnie kojarzone z mało ambitną i nieciekawą, sztywną imprezą licealistów? Może mit, że takie zlecenia są słabo płatne? Wbrew pozorom i wszystkim negatywnym opiniom na fotograficznych forach, studniówka nie jest straszna i da się ją polubić do tego stopnia, że będzie to Wasz obowiązkowy punkt każdego roku.

fotograf na studniówkę
Fot: Julia Szymańczyk

O CZYM NALEŻY PAMIĘTAĆ?

Studniówkę organizują maturzyści (czasami pomaga im w tym rada rodziców), czyli „klient masowy”. Nie jest to jedna para jak w fotografii ślubnej, tylko każda para, która uczestniczy w studniówce. Należy o tym pamiętać przy fotografowaniu, ponieważ fotografujemy dla nich, nie dla siebie, czyli każda para powinna mieć minimum kilka zdjęć. Brzmi groźnie, przynajmniej dla fotografa, który lubi artystyczne kadry, konkretną selekcję oraz poprzez fotoreportaż opowiada historię. Owszem, maturzystom podobają się detale czy historia, ale głównie szukają siebie na zdjęciach i porównują do innych, to jest dla nich najważniejsze – chcą wrzucić zdjęcie do sieci i wydrukować sobie, by powiesić na ścianie. Zdjęcia powinny być zarówno naturalne, jak i pozowane. Ładne, radosne ujęcia to pamiątka na lata, a może też na całe życie, a my jesteśmy jej twórcami. Dla większości maturzystów to wielki dzień i powinniśmy mieć to na uwadze, pracując cały wieczór z młodzieżą.

zdjęcia ze studniówki
Fot: Oskar Słabosz

POLONEZ – CZY TAK TRUDNO GO SFOTOGRAFOWAĆ?

Na parkiecie powstają najlepsze i najbardziej spontaniczne kadry, ale należy pamiętać, że niektórzy uczniowie nie przepadają za parkietem, a sami też nie podejdą do fotografa i nie zapytają o zdjęcie, bo przecież „wiocha i nie wypada”, albo po prostu nie myślą o zdjęciach podczas imprezy, a potem żałują. Dobrym pomysłem, żeby każdy znalazł się na zdjęciach, jest fotografowanie par siedzących przy stołach, co robimy najczęściej przed kolacją lub zaraz po. Jest to czas, kiedy prawie wszyscy siedzą i wyglądają elegancko, bo jak wiadomo, kiedy zacznie się część taneczna może być różnie.

album ze studniówki

Na weselu mamy magiczny Pierwszy Taniec Młodej Pary, na studniówce tę rolę spełnia polonez. Z tym, że tu nie skupiamy się na jednej parze, a na całym tłumie par. Podczas jednej sekwencji lub przejścia proponuję stanąć w jednym miejscu i sfotografować każdą parę po kolei. Bo wszyscy marzą o pięknym zdjęciu w trakcie tańca ćwiczonego przez kilka miesięcy. Należy starać się unikać sytuacji, że niektóre pary mają zdjęcia z najważniejszych momentów studniówkowych, jaką jest niewątpliwie polonez, a inne nie. Wszyscy płacą tyle samo, więc należy zadbać o to, aby wszyscy mieli podobne ujęcia.

JEDEN CZY KILKU FOTOGRAFÓW?

Podczas studniówki zawsze zabieram ze sobą dodatkowego fotografa, przynajmniej na czas poloneza. Mam wtedy pewność, że każda para została sfotografowana oraz powstał ciekawy reportaż. Przy większej liczbie par, np. 120, zapraszam do współpracy jeszcze jednego fotografa, żeby powstało wiele różnych, ciekawych i nie tylko tych obowiązkowych ujęć. Liczba fotografów na maturzystę jest sprawą całkowicie indywidualną. Ważne jest, aby fotografowie, z którymi współpracujemy, mieli podobny styl do nas, a obróbką graficzną zajęła się jedna osoba – wtedy cały fotoreportaż będzie spójny.

Pamiątki ze studniówki? W komputerze, na ścianie czy w CEWE FOTOKSIĄŻCE?

Dobrze jest również zaproponować maturzystom pomysły (lub usługę), które sprawią, że te ich zdjęcia staną się jeszcze bardziej namacalną pamiątką. Odbitki, fotoobrazy czy fotoksiążki. Polecajmy tylko dobre laboratoria fotograficzne i miejsca wywoływania zdjęć, które proponują odpowiednią jakość zdjęć. Przecież nawet dobrze technicznie wykonane zdjęcie wywołane w laboratorium o kiepskiej renomie będzie wyglądać znacznie gorzej od oryginału. Nie po to przecież fotografujesz… To samo dotyczy fotoksiążek. Tutaj z czystym sumieniem mogę stawiać na CEWE FOTOKSIĄŻKĘ. To nieprzypadkowo najczęściej wybierana fotoksiążka w Europie. Jeśli więc studniówki dopiero przed Wami, to wiecie już jaki kształt może mieć Wasza pamiątka z tej imprezy. Jeśli studniówka to fotograficzne wspomnienie z dalszej przeszłości to nic nie stoi na przeszkodzie, aby te zdjęcia zebrać i samodzielnie stworzyć z nich nowoczesną CEWE FOTOKSIĄŻKĘ, którą zabierzecie na swój zjazd absolwentów.

PONADTO

Ciekawym dodatkiem, urozmaiceniem i… reklamą dla fotografa będzie rozłożenie w szatni lub na stołach specjalnie przygotowanych wcześniej wizytówek z linkiem lub/oraz hasłem do galerii, gdzie maturzyści znajdą swoje zdjęcia.

Julia Szymańczyk Julia Szymańczyk – łączy pasję ze swoim sposobem na życie. Fotografka pochodząca z Górnego Śląska, a fotografująca w całej Polsce. Lubi życie, ludzi i ich prawdziwe emocje. Wielbicielka rozmazanego tła, naturalnego światła oraz koloru białego. Specjalizująca się w fotografii ślubnej, studniówkowej i eventowej. Podczas studniówek Julię wspiera inny fotograf, Oskar Słabosz. Julia zaprasza na swoje strony:

www.nadniebem.pl , www.juliaszymanczyk.pl

Niniejszy artykuł został też opublikowany w naszym drukowanym magazynie. Busem przez Świat

Udostępnij na:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *