Święto zakochanych. Skąd się wzięły Walentynki?

poduszka ze zdjęciem na prezent

Wiecie, że św. Walenty jest na świecie uznawany za obrońcę przed ciężkimi chorobami, zwłaszcza umysłowymi? Brzmi to ciekawie, jeśli w Polsce kojarzy się jako patron zakochanych. Miłość to przecież pewnego rodzaju szaleństwo, prawda? Najczęściej na szczęście jest to szaleństwo pozytywne. Od nazwy tego świętego z ciekawą biografią wziął się też obyczaj zwany… Walentynkami. Więcej o tym zwyczaju, który uznawany jest na „dzień zakochanych” oraz o wyżej wymienionym patronie przeczytasz w naszych artykule.

Legenda

Święty Walenty pochodził z Terni, włoskiego miasta w regionie Umbria nad Nerą. Był biskupem, a o jego życiu krąży wiele legend, głównie dotyczących cudownych uzdrowień. Np. uzdrowił niewidomą córkę więziennego strażnika. Udzielał też potajemnie zakazanych przez cesarza ślubów, za co zresztą św. Walenty poniósł karę. Do niego właśnie modlą się chorzy na różne choroby, także te typowo cywilizacyjne oraz … nieszczęśliwie zakochani.

Od lat 90 XX wieku św. Walenty patronuje w Polsce zakochanym, jednak największą popularność zyskał w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. To rodzaj dość młodej tradycji w naszej kulturze, która cieszy się coraz większym zainteresowaniem, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Warto jednak wiedzieć, że św. Walenty jest patronem zakochanym co najmniej od XV wieku. Trudno dokładnie odpowiedzieć na pytanie, co się na to złożyło.

Co łączy świętego z wywodzącej się z kultury anglosaskiej z Walentynkami?

Czy stan zakochania można uznać z rodzaj choroby? Być może bliskość zaburzeń psychicznych z objawami cierpień powodowanych miłością, szczególnie nieodwzajemnioną, przyczyniła się do takiej opinii. Wynika to z faktu, że feromony wydzielane przez organizm, odbierane są wówczas podświadomie przez drugą osobę, wpływając na jej reakcje. Efektem jest mocne zainteresowanie, wręcz przyciąganie do drugiej osoby, nie tylko fizyczne, ale przede wszystkim psychiczne. Takie spostrzeżenia można znaleźć w wielu dziełach literackich. Nie wspominając o poezji i piosenkach poświęconych miłości.

„Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze”

/”Zanim pójdę” – Happysad/

Zabawne i bardziej poważne Walentynki

Walentynki zabawne i dość hucznie obchodzone święto są nie tylko w krajach anglojęzycznych, ale również od dobrych paru lat w Polsce. Niegdyś cechą charakterystyczną było wysyłanie anonimowych karteczek i życzeń w tradycyjny. Miało to swój urok. Właśnie 14 lutego zakochani obdarowują się prezentami, wysyłają sobie karteczki z życzeniami i drobnostki z symbolem czerwonego serca. Zgodnie z tradycją kartki powinny być podpisane „Twój Walenty” lub „Twoja Walentynka”, ale wiemy, że to temat elastyczny i walentynka nie zawsze jest anonimowa. Otrzymujący kwiaty, powinni zwrócić uwagę jak długo zachowają świeżość, bo świadczy to o sile uczucia. Kto w ten dzień usłyszy rano śpiew ptaków może być pewien siły miłości zgodnej z jego pragnieniami. Śpiew ptaków w południe świadczy o namiętności, ale i niestałości uczucia. Prezenty ze znakiem firmowym CEWE.pl świadczą o wielkości, o stałości miłości i pomysłowości. A propozycji  jest naprawdę wiele. Np. CEWE FOTOKSIĄŻKA zakochanych, która upamiętni Wasze najpiękniejsze chwile.

fotoksiążka zakochanych

Walentynki dla chłopaka i dziewczyny. Zabawa dla młodszych i dojrzałych

W naszym kraju tradycją stały się uroczyste, walentynkowe kolacje lub też atrakcyjne wyjazdy albo zaproszenia na koncert/do teatru/do kina. Walentynkowe prezentyKreatywne zdjęcia, etui na smartfon, fotokalendarze z aforyzmami o miłości i pięknymi zdjęciami albo fotoksiążki poświęcone historii znajomości. A może romantyczne poduszki ze zdjęciem lub kubek Waszym wizerunkiem albo kolaż magnetyczny?

 

Raczej wiemy jak obchodzi się walentynki w Polsce, a jak wygląda to za granicą? Np. w Japonii panie obdarowują panów czekoladkami. Inne są dla przyjaciół i znajomych (nazywają się „giri-choko”) i inne są ”honmei-choco” przeznaczone są dla tej jedynej, ukochanej osoby. Łatwo więc jest poznać intencje ofiarodawcy. Refleksja nasuwa się sama: chcemy kochać i być kochani bez względy na wiek, status społeczny czy majątkowy. Nikt nie chce pozostać obojętnym.

„Kochać – jak to łatwo powiedzieć
Kochać – to nie pytać o nic
Bo miłość jest niepokojem
Nie zna dnia, który da się powtórzyć.”

„Kochać” P. Szczepanik (tekst: A. Tylczyński)

Walentynki – dlaczego je obchodzimy?

Dlaczego Dzień Zakochanych obchodzimy zimą? Jeszcze do niedawna Słowianie świętowali swoje Walentynki w nocy z 21 na 22 czerwca i nazywano je Nocą Kupały lub Sobótką. Jednak bardziej popularny i znany na świecie okazał się termin zimowy, który przywędrował do Polski z amerykańskiego kontynentu, a potem już tak u nas został.

Walentynki są świętem radosnym, a pierwowzorem był obchodzony w starożytnym Rzymie, właśnie 14 lutego Dzień Płodności i Macierzyństwa. Krążą opinie, że współczesna komercjalizacja osłabia nieco wymowę tego dnia, ale większości osób to nie przeszkadza. W tym dniu wszystko przybiera barwę miłości, czyli kolor czerwony. Jednak nie jest to symbol… stopu. Wręcz przeciwnie, dajemy Ci zielone światło na uczucia i pomysły jak okazać je drugiej osobie. 14 lutego to świetny pretekst wyznania komuś miłości, ale pamiętaj, walentynki już za nieco 3 tygodnie…

Udostępnij artykuł na:

One Reply to “Święto zakochanych. Skąd się wzięły Walentynki?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *