Jak zrobić dobre selfie?
Selfie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, to powszechna praktyka tworzenia zdjęć samemu sobie – najczęściej przy pomocy smartphona. To także forma ekspresji, moda, ale i zarazem próba stworzenia pewnej pamiątki. W obecnej formie jest codziennością wielu social mediów. Zgodnie z ideą współczesności, w której każdy jest fotografem, praktycznie posiadając aparat w kieszeni, selfie stało się formą komunikacji i zjawiskiem socjologicznym. Nie zawsze tak było. Z pewnością warto tutaj wspomnieć o pewnej ewolucji selfie – niegdyś znanej raczej jako formę autoportretu.
Krótka historia selfie
Za pierwszego twórcę selfie uznaje się amerykańskiego fotografa Roberta Corneliusa, który wykonał je w czasach, gdy fotografia dopiero się rozwijała, a odbitka pochodziła z dagerotypu i została wykonana w 1890 roku.
Dagerotypia to jedna z najwcześniejszych technik fotograficznych, opracowana przez Louisa Daguerre’a w 1839 roku. Polega na tworzeniu obrazu na wypolerowanej, posrebrzanej płytce miedzianej poddanej działaniu oparów jodu. Powstała w ten sposób światłoczuła warstwa utrwala obraz naświetlany w kamerze. Po ekspozycji płytkę wywołuje się w oparach rtęci, co ujawnia szczegółowy i unikalny obraz. Dagerotypii nie można powielić, ponieważ każda płyta stanowi jeden, niepowtarzalny egzemplarz. Technika ta była przełomem w historii fotografii, mimo że z czasem została wyparta przez bardziej praktyczne metody.
Idąc historycznie dalej firma Kodak w 1900 roku wprowadziła do masowej produkcji swój aparat Kodak Brownie, tym samym popularyzując fotografię większej masie ludzi. Pierwsze fotograficzne autoportrety, bo pojęcie selfie wtedy nie istniało, zaczynały się pojawiać przeważnie, gdy osoba fotografowana tworzyła fotografię swojego odbicia w lustrze. Nie dawało to tak spektakularnych rezultatów, jak w czasach współczesnych z całą gamą usprawnień, filtrów oraz innych możliwości. Ale niewątpliwie miało to swój urzekający klimat.
Kolejnym historycznym przełomem był rok 1920, w którym grupa amerykańskich fotografów z The Byron Company tworzy pierwszy autoportret grupowy na dachu wieżowca w Nowym Jorku. W roku 2002, na jednym z australijskich forów internetowych słowo „selfie” pada po raz pierwszy w podpisie przy publikowanej fotografii. Wraz z rozwojem pierwszych telefonów komórkowych przełomem staje się stworzenie przedniej kamery w telefonie służącej właśnie do wykonywania takich fotografii – dokonała tego w 2003 roku firma Sony Ericsson. Prawdziwa moda na selfie rozpoczęła się wraz z powstaniem słynnych portali internetowych, znanych do dzisiaj.
Podstawy techniczne: światło i kąt – fundament dobrego selfie
Fotografia to przede wszystkim operowanie światłem. Światło przy robieniu selfie jest albo twoim wrogiem, albo twoim sprzymierzeńcem. Umiejętność operowania światłem to podstawa nie tylko udanego selfie, ale ogólnie bycia dobrym fotografem.
W przypadku tworzenia selfie wkraczamy na nieco odmienne rejony, gdzie przyświeca nam idea nadrzędna. Idea pokazania siebie z jak najlepszej strony (dosłownie i w przenośni), bowiem 90% zdjęć w trybie selfie trafia w pierwszej kolejności do social mediów. A tam chcemy się dzielić czymś, z naszego subiektywnego punktu widzenia, ważnym dla nas samych i co uważamy, że może stać się warte uwagi na tyle, aby podzielić się z innymi.
Zacznijmy zatem od konkretów, a więc od właściwego światła. Zdjęcia, które wychodzą najbardziej naturalnie to zdjęcia wykonywane w świetle naturalnym i to ono będzie twoim nowym przyjacielem.
Naturalne światło odznacza się swoimi cechami:
- dzięki niemu uzyskasz równomiernie oświetloną twarz;
- naturalne światło dzienne tworzy miękkie cienie, co jest znaczące przy fotografii portretowej, jak i robieniu selfie;
- przy świetle naturalnym niepotrzebne są dodatkowe akcesoria;
- dokładnie utrzymuje wyrazistość spojrzenia;
- wygładza rysy twarzy;
- zmniejsza niedoskonałości twarzy ;
- zachowuje bardziej naturalny charakter kolorytu skóry twarzy;
- nie powoduje przepaleń, takich jak np. stosowanie lampy błyskowej.
To, co z pewnością odradzamy, to tworzenie zdjęć selfie pod mocne, ostre słońce czy też w niekorzystnych zaciemnionych miejscach (podobnie jak w fotografii portretowej). W pierwszym przypadku, warto jest korzystać z dostępnego otoczenia, np. tworzenie selfie przy oknie nie tylko doda efektu naturalnego oświetlenia twarzy, ale nada mu profesjonalny charakter.
Selfie przy oknie krok po kroku:
- unikaj pozowania tyłem do okna – przyniesie to tylko efekt mocno niedoświetlonej twarzy;
- stań twarzą do źródła światła;
- rolety lub firanki w oknie mogą posłużyć jak naturalny softbox – zmiękczając światło padające na twoją twarz, tym samym niwelując niedoskonałości cery;
- smartphone lub aparat trzymaj w pozycji pomiędzy tobą a oknem tak, aby nie rzucał cienia na twoją twarz – unikaj cieni, zwłaszcza pod oczami;
- w fotografii panuje określenie powszechnie nazywane „złotą godziną” – jest to czas zaraz po wschodzie słońca oraz krótko przed jego zachodem, światło ma wtedy swój pomarańczowo-złotawy blask – wykorzystaj to!
- jeśli pozujesz przed oknem – nie rób zdjęć w samo południe, chyba, że na niebie są chmury, które mocne światło mogą nieco rozpraszać. Przeważnie światło o tej porze dnia jest mocne, efekty wtedy są dalekie od idealnych. Najczęściej możesz uzyskać wtedy efekt mocnego prześwietlenia, co tworzy bardzo nienaturalny efekt (wyjątek stanowi technika „high key”, czyli celowego artystycznego prześwietlenia);
- zwracaj uwagę na to, co za tobą – ważne, aby tło nie przedstawiało chaosu, który odwracałby oko widza od twojej twarzy.
Kolejnym aspektem jest wykorzystanie sztucznego oświetlenia. W tym wypadku możesz posłużyć się lampami typu ring Light, czyli tzw. lampami pierścieniowymi. Głównym atutem tych lamp jest równomierne oświetlenie twarzy. Wiele lamp pierścieniowych dostępnych na rynku posiada kila wariantów oświetlenia, od opcji RGB (zmiany kolorystycznej – co świetnie się sprawdza w przypadku bardziej artystycznych i stylizowanych selfie) po opcje zmiany temperatury barwowej na jasną lub bardziej ciepłą. Lampy pierścieniowe dają jeszcze fenomenalny efekt, jeśli chodzi o rozświetlenie oczu. W źrenicach oczu widać wtedy charakterystyczny blask w oku. Ponadto, sama lampa działa niczym filtr dla twarzy - wygładza ewentualne niedoskonałości cery, niweluje zmarszczki mimiczne. Jednym słowem, optymalizuje światło na twarzy dodając mu profesjonalnego wyglądu. Korzystając z takiej lampy masz ten atut, że ręce na ogół są wtedy wolne. Większość lamp pierścieniowych posiada wbudowane statywy na smartphona lub po prostu aparat ustawiasz na osobnym statywie. Jedyne na czym się skupiasz to na odpowiednich poziomach wysokości lampy czy statywu od aparatu lub smartphona i na tym, by pozować najbardziej naturalnie, jak tylko potrafisz. Koncentrujesz się na pozach i mimice, nie martwiąc się o sprzęt.
Przedstawiamy kilka ciekawych efektów, które możesz uzyskać za pomocą sztucznego oświetlenia:
- oświetlenie boczne (jedna połowa twarzy pozostaje w cieniu, druga z kolei jest oświetlona). Taki efekt dodaje dramaturgii i artyzmu, podkreśla linię żuchwy i uwidocznia kości policzkowe. W przypadku tego rodzaju oświetlenia konieczne jest, aby ustawić się bokiem do źródła światła.
- oświetlenie Rembrandta (¾ twarzy jest oświetlona, a na bardziej zacienionym policzku tworzy się tzw. pole w kształcie trójkąta). Efekt ten zawęża nieco twarz, tym samym nadając pewnej trójwymiarowości. Dodatkowo, wyszczupla twarz, buduje aurę tajemniczości i dostojności. Efekt ten jest znany z malarstwa i powszechnie stosowany, zwłaszcza przy portretach biznesowych. Trikiem do uzyskania tego efektu jest ustawienie źródła światła powyżej linii oczu i skierowanie go nieco w dół, podczas gdy samemu pozujemy lekko odwróceni w kierunku ciemniejszej strony – tak aby uzyskać wspomniane pole w kształcie trójkąta na bardziej zacienionej części policzka.
- oświetlenie motylkowe (ulubione przez filmowców i aktorów). Dzięki temu efektowi podkreślisz kości policzkowe, twarz stanie się bardziej pociągła i smukła, pod żuchwą pojawią się znaczące, delikatnie podkreślające cienie. Często pod nosem tworzy się też mały cień w kształcie motyla, któremu to właśnie ten efekt zawdzięcza nazwę. Aby uzyskać taki rezultat, w zależności od źródła światła, ustaw się dokładnie na wprost twarzą w kierunku światła (najlepiej siedząc poniżej źródła światła, głowa uniesiona lekko do góry, patrz prosto w obiektyw). W podglądzie na żywo twojego smartphona czy aparatu poszukuj tego momentu utworzenia się cienia niczym motyl pod twoim nosem. Ważne, aby cień nie był za długi, możesz to korygować odchylając głowę bardziej do góry lub w dół.
Kompozycja i tło: co widzisz poza tobą?
Skupiając się na umiejętnej kompozycji całego kadru, pamiętaj o zasadzie trójpodziału. Baw się wspomnianymi powyżej elementami efektowymi, jeśli chodzi o światło. Zwracaj też uwagę na to, aby zdjęcie było spójne w obrębie całości kompozycji, a więc nie zapomnij o tle.
Kilka wskazówek:
- unikaj bałaganu w tle oraz zbyt wyraźnych szczegółów, które mogą odwracać uwagę od ciebie na zdjęciu;
- stosuj niską głębie ostrości (w smartfonach tryb selfie automatycznie spłyca głębie ostrości). Mówimy wtedy o tzw. bokeh, czyli efektownym rozmyciu;
- staraj się unikać tzw. „mistrzów drugiego planu” - sprawdzaj, czy oprócz ciebie nie ma kogoś, kto wchodzi w twój kadr;
- zwracaj uwagę na detale i unikaj elementów takich jak: ogrodzenia, wieszaki czy kwiatki, które niekorzystnie mogą pojawiać się w tle;
- stosuj tzw. technikę negatywnej przestrzeni – czasem pozostawienie więcej nadaje większego wyrazu całej kompozycji (np. selfie na tle wzorzystej tapety);
- unikaj tzw. ucinania głowy czy włosów - powoduje to mocno nienaturalny efekt końcowy selfie, poważnie burząc estetykę odbioru;
- szukaj interesujących teł i wnętrz – kawiarnie czy małe uliczki to idealne plany fotograficzne do tworzenia idealnych selfie;
- nie rób selfie w miejscach niebezpiecznych, miejscach o charakterze bezpieczeństwa strategicznego czy podczas prowadzenia pojazdów. Pamiętaj, aby tworzyć selfie z głową!
Wyrażanie siebie: mimika, nastrój i styl
Wszystko zależy od tego, co chcemy uzyskać. W ćwiczeniach mimiki pomoże na pewno ćwiczenie przed lustrem. Dostrzeż swoje słabe i mocne strony. Spróbuj potem przenieść te doświadczenia na pracę przed obiektywem. Poznaj swoją twarz, swoje zalety, ale też i niedoskonałości.
Eksperymentuj ze zdjęciami w trybie seryjnym, wykorzystując co raz to inną pozę, inne spojrzenie czy uśmiech. Poczuj się jak aktor, zachowując swobodę ruchów i ekspresji. W tych eksperymentach mimo wszystko stawiaj na naturalność, która przy pokonaniu bariery patrzenia prosto w obiektyw, obroni się sama w postaci udanego selfie. Praca z lustrem może być też kluczowa, jeśli chcesz tworzyć selfie pod kątem całej swojej sylwetki (np. w sytuacji, gdy chcesz zaprezentować jakąś stylizację). W takim przypadku najlepiej podziała metoda prób i błędów. Ważne tylko, aby smartfon nie przysłaniał twarzy. Tak zwane lustrzane selfie wymaga wielu eksperymentów z zachowaniem odpowiedniej odległości od lustra, odpowiedniego kadrowania i, co więcej, utrzymania odpowiedniego kąta, aby w kadrze zmieścić to, co najważniejsze.
Przy tworzeniu selfie, nie bój się korzystać z dodatkowych rekwizytów. Mogą to być okulary, nakrycia głowy czy starannie dobrana marynarka. Wszystko zależy od twojego indywidualnego podejścia i danej chwili.
Edycja i post produkcja: ostatnie szlify
W post produkcji stawiaj na umiarkowane wyostrzanie, np. oczu czy samej twarzy. Unikaj stosowania dysproporcji, np. dla podkreślania nienaturalnie dużych oczu czy ust. Eksperymentuj z nasyceniem, stosuj filtry, dodawaj ziarna dla klimatu. Niemniej jednak kieruj się zasadą, że czasami mniej znaczy więcej. Współczesne aplikacje do obróbki zdjęć oferują nam całą paletę nieskończonych możliwości. Mimo wszystko stawiaj na naturalność i nie twórz zdjęć bez rysów twarzy. Eksperymentuj z balansem bieli. Czasem dzięki takim eksperymentom dodajesz całości ciekawego klimatu. Cieplejszy balans bieli może dawać efekty zbliżone do tych z dawnych fotografii kliszowych.
Podsumowanie
Tworzenie selfie ma wiele wspólnego z fotografią portretową. Zasadnicza różnica polega na tym, że to ty jesteś modelem/modelką. Staraj się spojrzeć na swoje selfie oczami fotografa, który chce z nas samych wydobyć to, co najlepsze. Selfie może stać się nie tylko zapisanym momentem, ale również wyjątkową ozdobą wnętrza w formie fotoobrazu. Wystarczy wybrać ujęcie, w którym naprawdę widać Twoją osobowość. Dynamiczne kadry świetnie prezentują się na dużych formatach i wprowadzają energię do pomieszczenia. Delikatne, nastrojowe selfie mogą z kolei stworzyć subtelny, artystyczny akcent na ścianie. Warto eksperymentować z oświetleniem i kolorystyką, bo te elementy nadają fotoobrazowi charakter. Czarno-białe autoportrety świetnie sprawdzają się w nowoczesnych, minimalistycznych przestrzeniach. Selfie wydrukowane na płótnie nabiera głębi i wygląda jak współczesny autoportret. Taki fotoobraz może stać się też osobistym prezentem dla bliskiej osoby. Dzięki temu zwykłe selfie przekształca się w prawdziwą dekorację, która codziennie poprawia nastrój.
Przeczytaj:
Najczęściej zadawane pytania
Jakie światło najlepiej sprawdza się przy robieniu selfie?
Najbardziej naturalne i korzystne dla twarzy jest światło dzienne, ponieważ równomiernie oświetla skórę i zmniejsza widoczność niedoskonałości. W takim oświetleniu łatwiej uzyskać miękkie cienie, które dodają zdjęciu subtelności. Dobrym miejscem jest przestrzeń przy oknie, gdzie światło jest delikatne i rozproszone. Warto unikać mocnego słońca, które tworzy ostre kontrasty i prześwietlenia. Naturalne światło sprawia też, że kolory skóry wyglądają realistycznie i przyjemnie dla oka.
Jak ustawić się do selfie robionego przy oknie?
Najlepiej stanąć twarzą do światła, aby uniknąć niedoświetlonych partii twarzy. Okno działa jak naturalny softbox, co pozwala uzyskać miękkie i korzystne oświetlenie. Smartphone lub aparat warto trzymać tak, aby nie rzucał cienia na twarz. Warto kontrolować podgląd, by unikać ciemnych obwódek pod oczami. Dodatkowo dobrze jest zadbać o ładne tło, żeby całość kadru była harmonijna.
Jakie efekty świetlne warto stosować, aby selfie wyglądało bardziej artystycznie?
Można korzystać z oświetlenia bocznego, które dodaje twarzy trójwymiarowości i dramatyzmu. Efekt Rembrandta pozwala uzyskać atrakcyjne modelowanie światłem z charakterystycznym trójkątem na policzku. Oświetlenie motylkowe sprawia natomiast, że rysy twarzy stają się bardziej smukłe i eleganckie. Do tego można wykorzystać lampy RGB lub małe źródła światła tworzące ciekawy klimat. Takie zabiegi pozwalają stworzyć selfie bardziej stylizowane i nietypowe.
Jak komponować selfie, żeby wyglądało bardziej profesjonalnie?
Pomocna jest zasada trójpodziału – czyli dzielenie kadru na trzy równe części i ustawianie twarzy w jednym z mocnych punktów. Warto też pamiętać, aby nie ucinać głowy ani włosów, ponieważ zaburza to estetykę zdjęcia. Dodatkowo, dobrze jest zachować trochę przestrzeni nad głową, co dodaje kadrowi oddechu. Ważny jest również kąt ustawienia aparatu – zbyt niski może zniekształcać proporcje twarzy. Eksperymentowanie z różnymi kątami pomaga znaleźć najlepszy dla siebie.
Jak uniknąć nienaturalnych zniekształceń twarzy na selfie?
Najprostszą metodą jest trzymanie aparatu nieco powyżej linii oczu, co wyszczupla twarz i poprawia proporcje. Warto też korzystać z tylnej kamery, gdy jest to możliwe, bo ma lepszą jakość optyczną. Ważne jest unikanie zbyt małych odległości, bo szerokokątny obiektyw może deformować nos i czoło. Delikatne obrócenie głowy pomaga uzyskać bardziej harmonijne kontury. Dobrze też dbać o oświetlenie, bo złe światło potrafi „wyostrzyć” rysy.
Jak edytować selfie, aby wyglądało naturalnie?
Najważniejszy jest umiar – delikatne wyostrzenie oczu czy subtelna korekta kolorów wystarczą, by poprawić zdjęcie. Zbyt mocne wygładzanie skóry tworzy sztuczny efekt, który przypomina grafikę komputerową. Dobrze jest eksperymentować z balansem bieli, aby nadać zdjęciu ciepły lub chłodny klimat. Filtry warto stosować oszczędnie, traktując je raczej jako akcent niż fundament edycji. Całość powinna zachować realistyczny wygląd i oddawać charakter osoby.
Czy selfie można robić w pełnym słońcu?
Pełne słońce zwykle nie jest dobrym sprzymierzeńcem, ponieważ powoduje ostre cienie i sprawia, że rysy twarzy wyglądają nienaturalnie. Jeśli już musisz fotografować się w południe, warto szukać cienia lub wykorzystywać półprzezroczyste przesłony. Chmury mogą pomóc, bo działają jak naturalny dyfuzor. Lepszym rozwiązaniem jest fotografowanie rano lub przed zachodem słońca, kiedy światło jest cieplejsze i bardziej delikatne. Wtedy łatwiej uzyskać efekt profesjonalnego portretu.
Czy lampa pierścieniowa faktycznie poprawia jakość selfie?
Lampy typu ring light świetnie sprawdzają się w selfie, bo równomiernie oświetlają twarz i wygładzają jej rysy. Dodatkowo nadają oczom charakterystyczny błysk, który sprawia, że spojrzenie wygląda bardziej intensywnie. Wiele modeli oferuje regulację temperatury barwowej, dzięki czemu można dopasować klimat zdjęcia. Są też wygodne, bo zwalniają ręce i pozwalają skupić się wyłącznie na pozowaniu. Dzięki temu całość wygląda bardziej profesjonalnie.
Na co zwracać uwagę przy wyborze tła do selfie?
Najważniejsze jest, by tło nie odciągało uwagi od fotografowanej osoby. Warto unikać nieładu lub przypadkowych elementów, które mogą „wyrastać” zza głowy. Dobrze sprawdzają się proste przestrzenie, jednolite kolory lub estetyczne wnętrza. Niska głębia ostrości pomaga delikatnie rozmyć tło i skupić uwagę na twarzy. Warto też sprawdzać, czy ktoś nie wchodzi w kadr i nie psuje kompozycji.
Jak pozować, aby selfie wyglądało naturalnie?
Dobrym sposobem jest ćwiczenie mimiki przed lustrem, aby poznać swoje mocne strony. Naturalne, luźne emocje zazwyczaj prezentują się najlepiej, dlatego warto unikać przesadnego napięcia. Tryb seryjny w aparacie pomaga uchwycić spontaniczne ujęcia. Ważne jest, aby spojrzenie było zaangażowane, a nie „puste”. Z czasem łatwiej będzie znaleźć swój styl pozowania.
Czy rekwizyty naprawdę pomagają w selfie?
Tak, odpowiednio dobrane dodatki potrafią znacząco wzbogacić kadr i nadać zdjęciu osobowości. Okulary, nakrycia głowy czy elementy garderoby tworzą konkretny styl i klimat. Pomagają też wyrazić emocje lub charakter sytuacji. Rekwizyty mogą pełnić rolę przełamania nudy, gdy selfie mają bardziej kreatywny cel. Ważne jednak, aby nie dominowały zdjęcia bardziej niż sama twarz.
Co zrobić, aby selfie wyrażało emocje i miało głębszy przekaz?
Warto zastanowić się nad nastrojem, który chce się pokazać – radością, spokojem czy zamyśleniem. Dużą rolę odgrywa mimika oraz spojrzenie, które angażuje odbiorcę. Oświetlenie i tło mogą budować atmosferę i podkreślać intencję zdjęcia. Eksperymentowanie z różnymi kadrami i rekwizytami pomaga tworzyć bardziej świadome ujęcia. Najważniejsza jest jednak autentyczność, która sprawia, że selfie nabiera osobistego charakteru.
Data publikacji: 14.01.2026 r.
Autor: Redakcja CEWE